Kronika rowerowa
Na żywo

Poznań → Nordkapp

~7000 km · Czerwiec–sierpień 2026

Wiadomości prosto z siodełka — aktualizowane na bieżąco z trasy

29 z ~90
Dzień wyprawy
~2914
km na liczniku
🇵🇱Polska🇱🇹Litwa🇱🇻Łotwa🇪🇪Estonia🇫🇮Finlandia🇳🇴Norwegia🇸🇪Szwecja🇩🇰Dania🇩🇪Niemcy
6 z 9 krajów

Ładowanie mapy...

Kliknij pinezkę, aby przejść do wpisu z tego dnia.

· Dzień 29

HuutoniemiSkoganvarre

112 km

Słoneczna pogoda,zmiana krajobrazu.

😩Zaczęły się konkretne norweskie podjazdy.

Po trudnej nocce w namiocie. Problemy z zaśnięciem ( białe noce oraz komary) ruszyliśmy w stronę Norwegii .Mały ruch i piękna pogoda zrekompensowały noc.Odczuwamy już różne dolegliwości od dystansu i ciężkich rowerów na górkach ale mental mamy dobry.Dziś starszy motocyklista z Niemiec , podziwiał że my jednak atakujemy Nordkapp jak on ale bez silnika.😄.Już jesteśmy blisko celu ale musimy mierzyć siły na zamiary. Trasa już górzysta, nogi słabsze, coś tam boli, rowery w ciąży 😉? Z przemyśleń ;już pobiliśmy nasz rekord wyprawowy , długości wyprawy , w dniach i też w kilometrach.

· Dzień 28

IvaloHuutoniemi

96 km

Krajobrazowa droga od Ivalo do Inari.

😩Ciężkie dziś były rowery🫣

Po zakupach w Ivalo,ponoć ostatnim cywilizowanym miejscu przed Nordkappem,rowery byly tak ciężkie ,że ledwo dały się prowadzić. Stwierdziliśmy że otworzymy polski sklepik na Nordkapp, dla tych,którzy mieli nonszalanckie podejście 😂Po drodze na przemian sakwiarze i renifery,ulubieńcy kierowców.Za Inari spotykamy Polaka Wiktora , który już zdobył Nordkapp. Sympatyczna pogadanka przęciągnęła się ,tutaj nikt się nie spieszy,przecież to koniec Świata.Jutro wjedziemy do Norwegii. Finlandio !! Kiitos!!

· Dzień 27

VuotsoIvalo

77 km

Kawa z deszczówki.🤣

😩Deszcz do 14 i cierpliwe czekanie na start.

Po długim czekaniu na ustanie deszczu , ruszyliśmy. Gosia złożyla namiot jak prawdziwa Saamka Inari, z zaprzęgiem też sobie świetnie poradziła😄Zmieniający się krajobraz, przypominający trochę Alaskę a trochę nasze góry. Dziś poczuliśmy arktyczny wiatr, momentami było naprawdę zimno.Wiatr , deszcz , chłód nie ułatwiają nam ataku szczytowego, oprócz własnych dyspozycji , musimy brać jeszcze warunki atmosferyczne pod uwagę. Mamy nawet taki plan żeby jechać w nocy bo jest słonecznie a w dzień pada. Rozważamy taką opcję.

· Dzień 26

SodankylaVuotso

92 km

Biwak nad Vuotsojarwi.

😩Ciągle białe noce.

Dobra droga w słońcu.Tylko jeden napotkany renifer. Kilku sakwiarzy ale generalnie maly ruch . Pojedyncze kafejki co jakiś czas , oszołamiające ceny, mamy wrażenie,że ci nieliczni turyści muszą zrekompensować brak tłumów.Piękne miejscówki na biwak, ale nasza końcowa też niczego sobie.

· Dzień 25

KayramoSodankyla

62 km

Kolacja i sauna.

😩Suszenie i moknięcie na zmianę.

Po obfitym śniadaniu u Chinki ruszyliśmy w deszczu .Spotkaliśmy sympatycznych śląskich Czechów jadących kamperem na Nordkapp oraz znów Fabricio , z którym robiliśmy zakupy w Lidlu.Widzieliśmy dziś kilku sakwiarzy. Nogi jeszcze ciężkie ,więc postanowiliśmy trochę zwolnić. A na kolacji odwiedził nas renifer😉

· Dzień 24

RovaniemiKayramo

67 km

Pierwsze renifery na drodze.

😩Mały kryzys formy, trochę przewyższeń , wiatr.

Wyjechaliśmy w lekkim chłodzie.Dojechaliśmy do wioski Mikołaja.Jak na fińską prostotę i minimalizm jednak kiczowata jak z amerykańskiego filmu.Po drodze oprócz wędrujących reniferòw spotkaliśmy Fabricia z Włoch, który też jedzie na Nordkapp, ale trochę na około i już ma w nogach 5000 a cała jego wyprawa ma wynieść około 11000 i że śpi głównie w namiocie albo Laavu bo skończył mu się budżet,poczuliśmy się jak mięczaki 🦑 🤣

· Dzień 23

KemiRovaniemi

134 km

Nocleg nad rzeką Kemijoki.Najdłuższą rzeką w Finlandii.

😩Deszcz ,chłód i dystans.

Chcieliśmy dotrzeć do Rovaniemi na koło podbiegunowe. Kilkakrotnie zmokliśmy, nocleg nad Kemijoki rekompensuje wszystko.Pewnie ostatni komfort przed fińską dziczą.Jutro odwiedzimy Mikołaja i uzupełnimy zapasy.Przed nami ostatnie okolo 700 km na Nordkapp.

· Dzień 22

OuluKemi

113 km

Bryza od Zatoki.

😩Mieszanina szutru i E8.

Dobry wyjazd ścieżkami z Oulu, ładna pogoda, krajobraz.Udało się zdążyć przed deszczem. Wjechaliśmy w Laponie. Teraz zaczyna się najbardziej nieprzewidywalny odcinek. Tyle o sobie wiemy ile nas sprawdzono.

· Dzień 21

TemmesOulu

47 km

Ścieżka rowerowa do Oulu i wiatr i zapach morza.

😩Spakowanie się w sakwy.🫣

Po 2 dniach z dużym dystansem ,rozjazd do Oulu , jednego z większych miast w Finlandii,położonego przy końcu Zatoki Botnickiej, porównałbym ruch i wielkość miasta do naszego Kołobrzegu🤣.Spacer po mieście i refleksja , że dziś 21 etap. . Skojarzyło się z Tour de France gdzie kolarze spędzają okolo 100 godzin w siodełku. My mamy wysiedziane już 108🫣 a to nawet nie połowa.

· Dzień 20

PyhajarviTemmes

129 km

Dar od losu, płaski ,prosty ,pusty i z wiatrem w plecy ,prawie 120 km odcinek E75.

😩Kolejna pana.

Mocno zbliżylismy się do koła arktycznego, mogliśmy dobić do Oulu, większego miasta, ale postanowiliśmy rozbić obóz ,żeby odrobić Radissona😂Średnia na pierwszych 100 km byla 25 na godz. Przestrzeliliśmy sklepy , więc na kolację chińska zupka.Rowery schowane przed Łosiami🫣

· Dzień 19

ViitasaariPyhajarvi

123 km

Wschód słońca i kawa o poranku.

😩Zbyt dlugie odcinki szutrowe. Brak sklepów i barów z kawą.

Dzisiaj chcieliśmy uniknąć jazdy przy samochodach i wybraliśmy opcję z mapy cz. trochę dłuższą ale spokojną.Jednak przewyższenia (ok.800 m.)plus szutry,wymęczyło nas strasznie.Odcinki malownicze ale nadal nie widać dzikiej Finlandii ,chociaż przez chwilę na drodze towarzyszył nam zając.

· Dzień 18

JyvaskylaViitasaari

110 km

Piękna pogoda i fińska sauna po podróży.

😩Mieszanina szutru ,na zmianę z E75.

Dzień jak codzień. Minimalna 100 zrobiona ,step by step.Coraz trudniej o sklepy , bary , trzeba więcej wieść.Ruch samochodowy nadal za duży , jak na nasze oczekiwania (Finowie lubują się w starych amerykańskich samochodach)Po podróży skorzystaliśmy z fińskiej sauny, była jeszcze trampolina ,ale nie. 🫣 widoki przepiękne.

· Dzień 17

JyvaskylaJyvaskyla

Przerwa od roweru.

😩Ulewny deszcz o poranku i decyzja co dalej.

Wymuszona regeneracja(ale nie zaszkodzi)Czas na uzupełnienie deficytu kalorycznego.Spacer po mieście, jedno z ostatnich ,,większych,,miast na drodze na Arctic circle.Miasto bardzo komercyjne. Z ciekawostek , przy drodze po Finlandii zaczął nam towarzyszyć piękny fioletowy kwiat. Okazało się że to trująca plaga finskich rolników ściągnięta z Alaski. A to jakaś odmiana łubinu.😉

· Dzień 16

HartolaJyvaskyla

107 km

Spokojne drogi , malownicze widoki.

😩Intuicyjna rezerwacja hotelu online 🫣

Nadal europejska cywilizacja. Bardziej europejsko niż na Bałtykach, czekamy aż się zmieni.Dziś mała konserwacja rowerów, działają bardzo dobrze, ale wyglądają już jak po kilku sezonach ścigania😉. Coraz mniej sklepów i barów po drodze, musimy mieć coraz większy zapas wszystkiego.Jeść już też nam się chce mniej,dlatego musimy pilnować, żeby nie mieć za długich przerw. Pogoda dziś rewelacyjna, chociaż wiatr od północy coraz bardziej odczuwalny, plus pagórki i średnia spada, dziś kolejny dzień z największą średnią przewyższeń .

· Dzień 15

LahtiHartola

104 km

Od Lahti ścieżki rowerowe.

😩Czasem słońce ,czasem deszcz.

Od słynnych skoczni w Lahti plątanina ścieżek rowerowych.Pogórkowaty teren, mosty przez wyspy, wokół jeziora.Malowniczy , spokojny krajobraz,coraz mniej aut ,lepiej dla rowerów. Meta nad rzeką Tainionvirta.Nazwy mają rewelacyjne 🫣

· Dzień 14

HelsinkiLahti

110 km

Pogoda, ktora miala byc deszczowa, a byla super.

😩Fińska drożyzna, kiepska kawa.

Spodziewaliśmy się obrazu dzikiego kraju a spotkalismy kraj przypominający Polskę. Mniejszy ruch , mniej aut , mniej ludzi ale jednak Europa.Po Lahti pewnie krajobraz się zmieni.Noga się kręci o dziwo dobrze jak na tą ilość kilometrów.

· Dzień 13

TallinnHelsinki

100 km

Tallinn nocą.Luksusowy Prom My Star.

😩Deszczowe Helsinki w poszukiwaniu hotelu.

Dzisiaj odpoczynek ,88 km promem . 12 na rowerach. Tallinn ,stare miasto portowe z klimatem. Helsinki nowoczesne ale w deszczu ☔️. Jutro będziemy atakować dystans najprawdopodobniej w deszczu.

· Dzień 12

ParnawaTallinn

145 km

Maszyny do kawy Lawazza w prawie każdej wiosce.😄

😩Dystans.Szutry.

Sen Gosi o polarnym niedźwiedziu, spowodował ,że wieziemy 2 futra na Finlandię,chęć dokupienia czegoś w Decatlonie sprawiła ,że jesteśmy w Tallinie.Jutro wkraczamy w trudniejszy etap.

· Dzień 11

SalacgrivaParnawa

77 km

Baltyk ,spokojne ,puste plaże.

😩Deszcz przez pol trasy i głupota kierowców na A1 gdzie przebiega Eurovelo.

Trudny dzień w deszczu ,jazda przy tirach zrekompensowalo spotkanie Seniorów sakwiarzy z Niemiec oraz Kasi i Pawła z Polski. Deszczowe Parnu nie zachwycilo.

· Dzień 10

JurmalaSalacgriva

131 km

Willowa zabudowa w Jurmali, kanikuły w dawnym stylu.

😩Mtb w sosnowym lesie. I odcinek między tirami.

Dojechalismy z kurortu Jurmali do dzikiej plaży w Salacgriwa.,Odkręcony bagażnik, w porę zauważony.Piękna Ryga, ma nawet sklep E.Zegny.Jutro dojeżdżamy do Estoni.

· Dzień 9

JełgavaJurmala k.Rygi

50 km

Rzeka Lielupe i Zatoka Ryska

😩Krôtki odcinek ,cały szutrowy.

Gdyby nie Jurmala kolo Rygi , uznalibyśmy Łotwę za biedny zaniedbany kraj, asfaltowa droga to luksus. Jełgawa , 2 co do wielkosci miasto na Łotwie przypomina Legnicę z lat 90.Jurmala to kurort przypominający nasz Sopot ale bez tlumow i bez nadmiaru kiczu.Dzisiaj 50 km i regeneracja.

· Dzień 8

SzawleJełgawa

117 km

Nasze mocne nogi 🦵 i wysublimowane nasze poczucie humoru😂

😩Kolejny raz odcinek E77

Z duzego litewskiego miasta Szawle do łotewskiej Jelgawy.Mamy już rytm wyprawowy. Navigare est necesse, vivere non est necesse.

· Dzień 7

JurborkSzawle

110 km

Wszechobecne bociany i drewniane chaty.

😩Odcinek trasy E77.

Słoneczny dzień.Bezludne ciche miejsca, rechotanie żab i wszędzie bociany.Po dlugim i męczącym odcinku szutrowym , postanowilismy jechac główniejszą drogą.Odcinek szutrowy dla roweru z sakwami to jest takie odczucie jak na szosówce wjeżdżać podjazd 5 procentowy, a na plaskiej trasie jadąc 22 na godz. to mniej wiecej jakby jechać szosowką ok.35/h.To tak z odczuć😄Nogi juz odczuwają dystans. Bedzie trzeba zrobic krótszy odcinek na regeneracje. Moze w Rydze.

· Dzień 6

DubeninkiJorbork

133 km

Jezioro Wysztynieckie,Niemen

😩Kasa samoobsluga w Lidlu na Litwie😄

Litwa przywitala nas piekna pogoda , dobrymi drogami(generalnie brak ścieżek rowerowych)malym ruchem , malo ludzi , (klimat lat 90 u nas) latające bociany.Bliskość Rosji, imponujące Jezioro Wisztynieckie oraz Niemen.W poblizu granicy rajd bikepakerow, mijalismy ich mnóstwo na drodze , końcówka dystansu juz samotnie.

· Dzień 5

RynDubeninki

101 km

Śniadanie w Gizycku, gniazda z bocianami

😩Deszczowo, 5 dzień jazdy juz odczuwamy , jednak to nie jest jazda lekka szosowka. Tylko rower 10 kg + 25 sakwy.

Ponury dzien bez slonca zle wplywa na psychikę, ale jedziemy krok za krokiem , gorka za górka. Widac coraz wiecej rowerzystow, glownie bikepakerow.

· Dzień 4

JedwabnoRyn

97 km

Dzis do Rynu dojechalismy 97 km. Caly czas deszcz i 2 pany

· Dzień 3

SierpcJedwabno

117 km

Morenowe pagórki Mazur

😩Dlugie odcinki przy samochodach.

Dzisiaj mial byc krótszy odcinek a wyszlo jak zawsze 117 km.ponad 6 godzin w siodle.Cytując Cortesa ,,statki zostaly spalone,, wiemy ze dojedziemy .

· Dzień 2

KruszwicaSierpc

118 km

Dobre Sniadanie , Malownicze szlaki Eurovelo 2 i Viamasovia. Uprawne pola , zapach ziół.Przejscie Wisły we Wlocławku.Mineło szybko te 118 kn.Mozna obejrzeć skansen w Sierpcu, ale nie ma sily. 🫣

· Dzień 1

PoznańKruszwica

135 km

Odcinek polski. Był deszcz, odcinki szutrowe, nawigacja mapy.cz.robi dobrą robotę, ale bledow nie da się uniknąć. 135 km w nogach. Mental dobry.

Zapasy naruszone. Wyprawę czas zacząć. Zostalo 20 godz.do startu.

Jak to działa?

📝 Wpisy z drogi

Gosia i Artur wysyłają tekst, zdjęcia i filmy prosto z trasy — pojawiają się tu od razu.

📍 Lokalizacja

Pozycja GPS dołączona do wpisu pokazuje się jako pinezka na mapie trasy.

🗺️ Mapa

Kliknij pinezkę na mapie, aby przejść do wpisów z tego dnia po prawej.