🚧 Witajcie! 🚧

Cieszymy się, że tu jesteście

Strona dopiero powstaje — szykujemy ją razem z rowerami na wielką wyprawę.

W czerwcu ruszamy razem na trasę!

🚴 Małgosia & Artur · Czerwiec 2026

Kronika rowerowa

dalekojeszcze.bike

Małgosia & Artur · rowerem razem od zawsze

Małgosia i Artur
Skąd się to wzięło

Wszystko zaczęło się od jednego pytania: jak daleko da się dojechać?

Rok 2012. Małgosia i Artur pakują sakwy na rowery i ruszają w deszczu dookoła Polski — 2700 km, całe Wybrzeże, cztery granice, zero doświadczenia wyprawowego. To zdjęcie w pelerynie przeciwdeszczowej, gdzieś na mokrej szosie Pomorza, to właściwie manifest wszystkiego, co miało potem nadejść: nie czekać na idealną pogodę, po prostu jechać. Razem.

Nazwa dalekojeszcze nie wzięła się z dystansu, który już pokonali — tylko z tego, który jeszcze przed nimi. Bo zawsze jest daleko jeszcze. Zawsze jest następny podjazd, następna wyprawa, następny kraj na liście. I zawsze jadą we dwoje.

Wielkie wyprawy

Od Sycylii po Alicante — rowerem przez Europę

Po polskiej pętli przyszedł czas na zagraniczne trasy. W 2013 zabrali na rower 11-letniego syna i razem przejechali z Rzymu aż na Sycylię — promem do Salerno, z wiatrem w twarz przez Kampanię, aż do Messiny. Rodzina, sakwy i przygoda. Kolejne pokolenie już wtedy łapało bakcyla.

W 2017 — Wybrzeże raz jeszcze, ze Świnoujścia do Jastarni, a potem pierwszy atak na Mont Ventoux w ramach Haute Route. Mistral okazał się silniejszy — szczyt został niedostępny. Ale wrócili. W 2019, startując z Brukseli, przejechali całą Francję i wreszcie stanęli na szczycie Ventoux. Dwa lata czekania, setki kilometrów — jeden moment na górze, we dwoje.

Potem Benelux dookoła (2018), potem Avignon do Alicante przez Francję i Hiszpanię (2020) — z odwiedzinami u rodziny po drodze, bo wyprawy dalekojeszcze zawsze mieszają sport z życiem.

14
lat na rowerze
6+
wielkich wypraw
♾️
km w nogach
Małgosia & Artur

Dwoje ludzi, dwa rowery, jeden kierunek

Małgosia i Artur to para, dla której rower nie jest hobby — to sposób na życie. Na zakupy? Rowerem. Na randkę? Rowerem. Do kina? Oczywiście rowerem. Śniadanie w Puszczykowie, kawa w Rokietnicy, przejażdżka letnia bez celu — każdy dzień ma w sobie trochę pedałowania. Od zawsze, razem.

I kiedy przychodzi czas na poważną jazdę — robi się serio. Od 2022 Artur jedzie Tour de France dla amatorów, od 2023 dołącza Małgosia — łokieć w łokieć w peletonie, pod górę, w tłumie setek kolarzy. W 2024 Małgosia zadebiutowała na Tour de Pologne, a rok później jechali już oboje razem na trasie, razem pod Bukowinę. Wywiad dla telewizji w Arłamowie? Był i taki moment.

Wyścigi & rywalizacja

Podium to nie przypadek

Rywalizacja towarzyszy im od 2014 roku — wtedy wystartowali w pierwszych wyścigach MTB w Wielkopolsce: Gogol, Kaczmarek, Solid MTB. Z biegiem lat starty rosły: Via Dolny Śląsk (start honorowy w Żninie, podium open, finisz w czerni i bieli), Krzywiń, i kolejne edycje Solid MTB — gdzie Małgosia regularnie staje na podium, a Artur walczy w swojej kategorii. Oboje startują, oboje dają z siebie wszystko.

Od 2019 roku — Kolarskie Czwartki na Torze Poznań, regularne jak zegarek. Od 2021 — Niedzielna Setka z Decathlonu, weekendowe przejażdżki grupowe. A do tego zgrupowania na Majorce z ekipą Borant Team — Formentor, podjazdy, fajne skarpetki i pizza po wyścigu.

„Nie czekamy na idealną pogodę.
Po prostu jedziemy.”

— filozofia dalekojeszcze od 2012

Babskie wyprawy

Karpacz, śnieg i dziewczyny na MTB

W 2025 Małgosia uruchomiła coś nowego — babskie zimowe zgrupowanie MTB w Karpaczu. Grupa kobiet na rowerach górskich, śnieg po kolana, uśmiechy i energia, którą widać z daleka. Pierwsza edycja okazała się tak udana, że w 2026 zaplanowano drugą. Siła kobiecego kolarstwa rośnie — i dalekojeszcze jest tego częścią.

Więcej niż sport

Morsowanie, biegówki, wnuki na BMX-ach i Garda na rowerze

Życie dalekojeszcze to nie tylko szosa i MTB. Zimą — morsowanie z ekipą. W Jakuszycach — biegówki, i to nie raz. Na Gardzie — rowerowe wakacje z rodziną, zamki, kościoły, gonienie zięcia pod górę. W Górach Sowich — rajd, a potem regeneracja.

I to, co najpiękniejsze: kolejne pokolenie już pedałuje. Wnuk w kasku na BMX-ie, drugie dziecko na rowerku — jaki dziadek, taki wnuk. To nie hasło, to zdjęcie z 2024 roku: Artur i mały kolarz, ramię w ramię, rower przy rowerze.

Co dalej

Nordkapp · 7000 km · tam i z powrotem

W 2026 Małgosia i Artur szykują się na największą wyprawę w historii dalekojeszcze. Koszulka jest już zaprojektowana, rower stoi gotowy z sakwami, sprzęt zamontowany, trasa zaplanowana. Z Poznania na Nordkapp i z powrotem — 7000 km, czerwiec–sierpień 2026.

Bo dalekojeszcze to nie jest punkt na mapie, do którego się dojeżdża. To stan umysłu. To przekonanie, że następna droga zawsze czeka. Że po Mont Ventoux jest Tour de France, po Tour de France jest Nordkapp, a po Nordkapp — pewnie coś, czego jeszcze nie wymyślili, ale na pewno dotrą tam razem, na rowerach.